Podróżne Opowieści

Przydatnik Filipiński

Na Filipinach spędziliśmy miesiąc. Poniżej przedstawiamy wam zbiór informacji, które warto wiedzieć przed przyjazdem do tego kraju.

Autostop i transport

Słynne filipińskie Jeepney

O ile na krótkich dystansach nie ma problemu z autostopem, to na dłuższych już tak łatwo nie było. Próbowaliśmy kilka razy, ale przeważnie nie starczało nam cierpliwości i po 2 godz. czekania w pełnym słońcu, w końcu odpuszczaliśmy, wsiadając do Jepneey. Stop jest podstawą naszej podróży, ale jeśli w jakimś kraju się nie da, to nie mamy zamiaru przyjemności zamieniać w udrękę. Transport jest tutaj dość tani, zarówno ten miejski jak i ten na dłuższych trasach. Z dala od głównych miast nie ma zbyt wiele prywatnych samochodów, za to bardzo popularne są jeepneye i trójkołowce.

Taxi
Jeżeli będziecie korzystać z taksówek to nie dajcie się oszukać. Taksówki oficjalnie są tanie. Niestety tylko oficjalnie, bo taksówkarz nie będzie chciał użyć licznika, tylko ustali z góry mocno przesadzoną sumę. Trzeba się targować lub ewentualnie zaproponować jakiś bonus w wysokości np. 50 PHP (4zł) za włączenie licznika. W przypadku braku porozumienia z taksówkarzem najlepiej w ogóle nie wsiadać, niestety czasami się nie da, bo każdy z nich zachowuje się dokładnie tak samo! Koniecznie też włączcie własną mapę (np. mapsme) i upewnijcie się, że kierowca to zauważy. Będzie musiał zrezygnować z pomysłu jeżdżenia w kółko. Kontrolujcie również licznik, bo nie rzadko zdarza się, że będzie podkręcony, przez co nabija kilometry szybciej niż jest w rzeczywistości. O taksówkach dostępnych na lotnisku w Manili pisaliśmy tutaj.

Targowanie
Jak to w większości krajów azjatyckich, dla lokalsa biały równa się kasa! Targujcie się zawsze i wszędzie. Począwszy od noclegu, atrakcji turystycznych, transportu czy nawet jedzenia na ulicy. Prawie zawsze uda się coś ugrać, a jak wiadomo filipińskie peso piechotą nie chodzi 🙂

Jedzenie

Street food

Przed przylotem tutaj wydawało nam się, że będziemy opychać się tanimi owocami morza tak, że później nie będziemy na nie mogli patrzeć 🙂 Niestety tak nie było. Tutaj je się przede wszystkim ryż z warzywami, kurczakiem itp. Owoce morza nawet na wyspach nie należą do tanich, ale zawsze można znaleźć jakieś uliczne jedzenie, gdzie za przystępną cenę da się dobrze zjeść (jak na zdjęciu obok :). Polecamy rozglądać się za lokalnymi knajpkami i za garnkami wystawianymi na ladzie. W garnkach są 2,3 dania które tego dnia są serwowane w niskich cenach od 20 do 50 PHP. Raz byliśmy świadkami tego, że to samo jedzenie co w garnkach zamówione z menu kosztowało ponad 3 razy więcej! Filipiny niestety nie są kulinarnym rajem i trochę nas pod względem jedzenia zawiodły. Oczywiście mówimy tutaj o najtańszym jedzeniu. Te w restauracjach na pewno zadowolą wszystkie gusta. Co ciekawe, na każdym kroku znajdziecie za to fastfoody, zarówno to zachodnie jak i ich lokalne wersje, zawsze wypełnione po brzegi ludźmi. Aż przykro patrzeć.

Couchsurfing

Działa tutaj świetnie i warto z tego korzystać. Filipińczycy cię ugoszczą, ugotują dla ciebie obiad

Dzieciaki z Solano

i do tego chętnie pokażą ci okolicę. To na Filipinach trafił się nam Couchsurfing marzen, gdzie nasz host zaplanował dla nas wszystko i zajął się nami jak własną rodziną! W dużych miastach nie ma żadnego problemu ze znalezieniem hosta. Raz nawet jadąc autobusem, siedząca obok dziewczyna zapytała się nas sama z siebie czy korzystamy z Couchsurfingu, po czym zaprosiła nas do siebie na noc 😀 Trzeba przyznać, że są bardzo gościnnym narodem.

Namiot 

Na Filipiny warto zabrać swój namiot. Zawsze można wtedy rozbić się na dziko na plaży co się Nasz namiot w nie otwartym jeszcze resorcie, tuż przy plaży.nam często zdarzało lub dla większego bezpieczeństwa i komfortu spytać się właściciela upatrzonego przez was domu lub resortu o możliwość rozłożenia namiotu na trawie. To dzięki takiemu rozwiązaniu spędziliśmy niesamowity tydzień w El Nido, z dala od turystycznego centrum, za to 2m od przepięknej plaży, która należała tylko do nas! Garden Bay Beach Resort był akurat w renowacji, więc obsługa bez problemu zgodziła się na rozłożenie namiotu. Więcej informacji o tym cudownym miejscu tutaj http://podrozneopowiesci.pl/rajskie-plaze-w-el-nido/

Manila

IMG_2433Jeśli to tylko możliwe unikajcie Manili. Jest to zdecydowanie najgorsze miasto jakie póki co odwiedziliśmy. Manila jest olbrzymia, przeludniona, brudna i panuje w niej ogromny chaos. Korki występują praktycznie cały czas, nawet w środku nocy, grubo po 24. Niestety Manila jest miejscem do którego najprawdopodobniej przylecicie lub będziecie z niego odlatywać. Jeżeli to tylko możliwe planujcie tak przeloty, żeby jeszcze tego samego dnia polecieć w inne miejsce. Szkoda po prostu tracić czas, gdy jest tyle pięknych miejsc w tym kraju do zobaczenia.

Inne
Najmilszą niespodzianką tego kraju jest fakt, że niemal wszyscy Filipińczycy mówią po angielsku, a wszystko to za sprawą genialnego pomysłu wprowadzenia do szkół angielskiego jako języka oficjalnego. Oznacza to, że wszystkie przedmioty wykładane są w tym właśnie języku, zaczynając od szkół podstawowych a na uniwersytetach kończąc.

Atrakcje
Będąc na Palawanie koniecznie trzeba się wybrać na Island Hopping. Gwarantujemy, że DSC04199zapamiętacie to do końca życia 🙂 Podczas Island Hoppingu pływa się łódką od jednej przepięknej wyspy do drugiej, a do tego po drodze łódka zatrzymuje się w niesamowitych lagunach. Nigdzie w Azji nie widzieliśmy tak pięknych plaż, tak krystalicznie czystej wody i tak cudownej, żywej, różnorodnej i kolorowej rafy koralowej jak podczas Island Hoppingu na Palawanie.

Karta Sim

Lokalna karta SIM w sieci Globe to koszt 340 PHP z 1,5 GB Internetu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *