Podróżne Opowieści

Alishan czyli góry, plantacje herbaty Oolong i aborygeni.

Alishan to jedno z najpiękniejszych miejsc na Tajwanie, choć długo nie mogliśmy zrozumieć czym Tajwańczycy się tak zachwycają. Teraz już wiemy! I zachwycamy się razem z nimi 🙂 Alishan to masyw górski, dość sławny z 2 powodów: wszechobecnych plantacji herbaty oraz góry Ali, na szczycie której oglądać można ponoć piękny wschód słońca.To w tym rejonie produkuje się jedną z najlepszych i najbardziej cenionych herbat Oolong na Tajwanie, a mianowicie Alishan High Mountain Oolong Tea. Warto wybrać się w ten rejon, chociaż by po to, żeby przespacerować się po tych malowniczych plantacjach. Jedną z najlepszych ścieżek z widokiem na plantacje z górami w tle jest Eryanping Trail. 

W niektórych miejscach, bezpośrednio przy plantacji lub w miasteczku Shizo można skosztować jej świeżo zaparzonej w tradycyjny sposób. Punkt obowiązkowy 😉

Zaparzanie takiej herbaty to prawdziwa sztuka – najpierw obmywa się filiżanki gorącą wodą, bo dzięki temu aromat herbaty będzie bardziej wyczuwalny. Pierwszy napar służy tylko do obudzenia i opłukania liści. Drugie zaparzenie można już pić. Co ciekawe, czas zaparzania to tylko  30-60 sekund. A herbaty w filiżance starcza na 3 łyki. Pierwszy to opłukanie kubków smakowych. Drugi łyk pozwala wyraźnie poczuć smak herbaty, a trzeci to już czysta przyjemność. I cała historia powtarza się w nieskończoność. Liście można zaparzać w ten sposób kilkakrotnie. Chyba nie musimy dodawać, że picie takiej herbaty to rytuał sam w sobie, nie ma tutaj mowy o popijaniu nią kanapek czy dosypywaniu cukru;) Smak herbaty Oolong jest bardzo oryginalny i ciężko go porównać z innymi rodzajami.Na pewno najbliżej jej smakiem i wyglądem do zielonej herbaty, ale mimo wszystko różnica jest bardzo duża. Sama herbata jest dość droga – 150g kosztuje ok. 60-80 zł. Mówimy tu o bardzo dobrej jakościowo herbacie kupionej prosto z plantacji. Na początku wydało się nam to bardzo wysoką sumą, ale zakochaliśmy się w tej herbacie do tego stopnia, że zamiast wydawać pieniądze na alkohol, jak to kiedyś bywało, wolimy kupić dobrego Oolonga. Oj chyba za długo już na tym Tajwanie jesteśmy 😉  

Ścieżek z pięknymi plantacjami, nie tylko herbaty ale również i kawy, jest w Alishan National Scenic Area na prawdę dużo. Dlatego najlepiej wybrać się tam na cały dzień skuterem, najlepiej skoro świt, bo wtedy są największe szanse na brak mgły. Innym bardzo ładnym miejscem jest rejon Taiping i Bihu. 

Jednak wizytówką i głównym miejsce Alishan National Scenic Area jest bez wątpienia Alishan Forest Recreation Area, czyli taki mały park krajobrazowy. Cena biletu wstępu to 150NT w zwykły dzień, 200NT w weekendy i święta). Ten park krajobrazowy położony jest na wysokości 2000m n.p.m. dzięki czemu jest tam rześkie powietrze, a dookoła rośbnie las świerkowo – cydrowy, z niezliczoną ilością starych, kilkuset letnich potężnych drzew, które przez lokalną ludność uważane są za święte. W Parku dostępnych jest bardzo dużo ścieżek spacerowych, na których spokojnie można spędzić parę godzin. Oprócz drzew, pięknej scenerii i rześkiego powietrza Tajwańczycy przyjeżdżają tutaj przejechać się zabytkowa koleją leśną, którą można wjechać na szczyt góry Ali. Ponoć punktem obowiązkowym podczas pobytu na Tajwanie jest zobaczenie wschodu słońca ze szczytu tej góry. Widać wtedy wschodzące słońce ponad morzem chmur i tylko wystające szczyty okolicznych gór. My nigdy nie podjęliśmy trudu znalezienia się na szczycie tej góry przed świtem. Byliśmy tam za to w południe i jedyne co zobaczyliśmy to gęstą warstwę mgły. Pogoda w tych rejonach jest dość kapryśna, dlatego zawsze lepiej tam być z samego rana. Sam park Alishan Forest Recreation Area nie zrobił na nas większego wrażenia. Ale to już zależy kto co lubi.

Oficjalna strona Alishan Forest Recreation Area jak i wszystkich tego typu parków spacerowych na Tajwanie – tutaj.

Mapka tego parku:

Alishan Forest Recreaton Area znajduje się 45km od Chiayi i można się tam dostać autobusem, pociągiem, wynajętym skuterem/samochodem, albo i autostopem. Jako, że jest to największa atrakcje tego regionu to bilety na transport publiczny są dość drogie i przy 2 osobach, najbardziej opłaca się wynajęcie skutera (300-350NT/24h). Nie dość, że wychodzi to najtaniej, to jest się wtedy niezależnym i można zatrzymać się po drodze w Alishan National Scenic Area na opisywanych wcześniej plantacjach herbaty na terenie

Dużo osób decyduje się jednak na przejazd pociągiem (pomimo, że nie dojeżdża on bezpośrednio do parku i trzeba się po drodze przesiąść na autobus), ze względu na jego oryginalny klimat i przepiękne widoki po drodze. Jednak, żeby załapać się na miejsca siedzące, trzeba zarezerwować bilety kilka dni wcześniej, bo pociąg jedzie tylko 1 raz dziennie.

Komunikacja publiczna:

  • Pociąg: pociąg dojeżdża do stacji Fenqihu (ok. 2,5h), tutaj trzeba się przesiąść w autobus do Alishan (ok. 1h).
    Bilet na pociąg w jedną stronę to 384NT, autobus z Fenqihu pod brame parku to 96NT.
    Pociąg z Chiayi w tygodniu kursuje tylko raz dziennie o 9.00 rano, natomiast w weekendy o 9.30 i 10.00.
  • Autobus: jedzie bezpośrednio z Chiayi do Alishan Forest Recreational Area i kosztuje 234 NT. Autobusy kursują często i taka jazda trwa ok 2.5 h.
  • Poniżej zdjęcia z informacją o pociągu i autobusie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne do siebie nazwy mogą być dość mylące, więc piszemy jeszcze raz: Alishan Forest Recreation Area (płatne wejście), to park ze starymi, potężnymi drzewami i górą Ali, który leży na terenie Alishan National Scenic Area, czyli dużego parku krajobrazowego. I to właśnie na terenie tego drugiego znajdują się plantacje herbaty, wodospady, góry i wiele małych miejscowości, zamieszkiwanych głównie przez aborygenów z plemienia Tsou. To oni są rodowitymi mieszkańcami tego rejonu. Dlatego bez problemu można znaleźć tutaj aborygeńskie przysmaki tj. kiełbasa i mięso z grilla, a nawet miejsce takie jak YuYuPas, które opowiada o ich kulturze, zwyczajach i historii.

Jeśli ktoś dysponuje większym budżetem, to warto zostać w tym rejonie na noc. Aborygeni są bardzo uzdolnieni artystycznie, więc miejsca noclegowe przez nich oferowane są bardzo oryginalne. My mieliśmy okazję spędzić noc w A-Jiang’s House który właściciele zbudowali własnoręcznie z lokalnych produktów czyli kamieni i drewna. Bardzo spokojne miejsce otoczone górami i plantacjami herbaty. A w ogródku rosną krzaczki kawy 🙂

Łukasz szkoli się na Tea Mastera 🙂

Rejon Alishan jest idealnym miejscem na spędzenie 1-3 dni. Zaraz za Alishan National Scenic Area zaczyna się Yushan National Park, czyli park narodowy na którego terenie znajduje się najwyższy szczyt Tajwanu, góra Yushan (Jade Mountain, 3952m n..p.m.). Jeśli więc komuś znudzą się plantacje herbaty, wysokie góry czekają tuż za rogiem 😉 Żeby jednak wejść na najwyższą górę trzeba odpowiednio wcześniej ubiegać się przez internet o pozwolenie i nie jest to wcale takie łatwe. Jednak na terenie parku znajduje się wiele innych ścieżek trekingowych, na które można śmiało wchodzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *