Podróżne Opowieści

Krabi

Krabi zalicza się do czołówki popularnych miejsc w Tajlandii, dlatego nie wiązaliśmy z nim żadnych większych nadziei. Przepełnione turystami miejsca, to nie nasz klimat. Przyjechaliśmy do tego rejonu, bo był po drodze. Planowaliśmy zatrzymać się na 1 noc, ale zostaliśmy na 3 i każdy kolejny dzień podobał się nam coraz bardziej 🙂

Railey Beach, Krabi

Railay Beach, Krabi

Samo miasto Krabi nie przypadło nam do gustu, ale to nic osobistego, po prostu nie przepadamy za pełnymi hałasu miejscami. Dlatego pojechaliśmy do Ao Nang, mniejszej miejscowości położonej nad morzem, z ładną dużą plażą, wzdłuż której toczy się życie. To tutaj chcieliśmy zostać, ale najwyraźniej nie tylko my woleliśmy nadmorską miejscowość od zatłoczonego miasta i miejscowi dobrze o tym wiedzieli. Ceny hoteli zupełnie nie nadawały się na nasz budżet. Niezbyt wiedząc co zrobić, znaleźliśmy na agoda.com tani nocleg w Klong Muang – mniejszej miejscowości również położonej wzdłuż linii brzegowej, oddalonej o ok. 10km od Ao Nang. Bez problemu złapaliśmy tam stopa i wkrótce byliśmy już w nadmorskim resorcie z przyjemnym ogrodem, a za nasz duży i czysty pokój zapłaciliśmy tylko 360 IDR (36zł). Oczywiście bez klimatyzacji i z łazienką na zewnątrz, ale w tej cenie zupełnie nam to nie przeszkadzało. Co ciekawe płacąc przez stronę agoda.com już po raz kolejny zdarzyło się, że cena jest niższa, niż jakbyśmy chcieli zapłacić gotówką na miejscu. Sama wioska jest mała, ale jest w niej wszystko czego trzeba, łącznie z klimatycznymi knajpkami na plaży i oczywiście wszechobecnymi w Tajlandii salonami masażu.

Railey Beach, Krabi

Okolice Krabi znane są z pięknych plaż, otoczonych charakterystycznymi wyspami, które wyrastają wysoko ponad taflę wody, tworząc niesamowite krajobrazy. Po wpisaniu w wyszukiwarce słowa Tajlandia ukazuje nam się bardzo często właśnie obrazek z tych stron – łódź na tle wysp wystających z morza – i  tak to tutaj faktycznie wygląda:)

Paradaise beach, wyspy Hong, Krabi

Paradaise beach, wyspy Hong, Krabi

Pierwszego dnia zdecydowaliśmy się na Island Hopping (zwiedzanie łodzią pobliskich wysp). Nasz wybór padł na wyspę Hong i jej pobliskie mniejsze wyspy. Można się tam dostać na 2 sposoby – wynająć łódź za 1800 IDR i popłynąć tam indywidualnie, co jest świetnym rozwiązaniem, gdy ma się grupę minimum 4 znajomych. Można wtedy ominąć wyspę Hong, bo tylko na niej pobierana jest opłata 300 IDR/os za wstęp na teren Parku Narodowego.

wyspa Hong, Krabi

wyspa Hong, Krabi

My niestety byliśmy tylko we 2, dlatego nie pozostało nam nic innego, jak skorzystać z usług jednej z setek agencji. Co ciekawe ceny w agencjach za tą samą wycieczkę, znacznie się różnią i pytając się ludzi na naszej łodzi, każdy zapłacił inną cenę, choć wszyscy otrzymali dokładnie to samo. Nam udało się znaleźć wycieczkę za 600 BHT/os + 300 BTH/os za opłatę wejściową do parku narodowego, którą uiszcza się samemu po dopłynięciu na wyspę. Wyspy Hong są naprawdę ładne, ale okazało się, że po Island Hopping na Palawanie (Filipiny) mało co robi już na nas wrażenie 😉 Co nie oznacza, że się nam nie podobało! Po prostu nasze oczekiwania stały się chyba dość wygórowane 🙂 Wyspy okazały się przepełnione turystami i łodziami, a pomimo obietnic nurkowania na rafie koralowej, nigdzie jej nie ujrzałyśmy. Jednak pomimo tego i tak zdecydowanie warto się tam wybrać.

Długo zastanawialiśmy się czy zostać tutaj jeszcze jeden dzień czy ruszać dalej, ale gdy przypadkowo trafiliśmy na opis plaży Railey Beach i Phra Nang, nie zastanawialiśmy się już ani minuty dłużej. Do obu plaż można się dostać tylko drogą morską – taksówkami wodnymi z plaży w Ao Nang lub z Krabi. Z Ao Nang bilet w jedną stronę to 100 BHT/os (10zł). Gdy tylko dopłynęliśmy na miejsce, zaczęliśmy się śmiać sami z siebie, że w ogóle zastanawialiśmy się czy warto tu przyjeżdżać! Te plaże są obłędne i skradły nasze serca! I choć też były pełne turystów, to są na tyle duże, że pomieściły by ich znacznie więcej.

Sklep na łódce; Plaża Phra Nang, Krabi

Sklep na łódce; Plaża Phra Nang, Krabi

Phra Nang Beach jest idealna – drobny jasny piasek, czysta woda, piękne widoki w oddali i te wystające z wody wyspy w postaci stromych i wysokich ścian skalnych. Do szczęścia brakowało tylko rafy koralowej z rybkami. Za to znajdowały się tutaj pływające łodzie z jedzeniem, gdzie można było kupić coś obiad, przekąski czy zimne piwo. Bardzo nam się tutaj podobało, ale to nie plaża była celem naszego przyjazdu.

Sekretna Laguna; Phra Nang, Krabi

Sekretna Laguna; Phra Nang, Krabi

Niedaleko Phra Nang Beach, na wzgórzu ukryta jest sekretna Laguna. Pomimo że jej lokalizacja widnieje w każdej poglądowej mapce rejonu,  to dociera tam bardzo mało turystów. Droga do laguny jest  bowiem bardzo trudna i niebezpieczna. Na początku trzeba pokonać strome podejście na szczyt wzgórza, gdzie do pomocy mamy linę. To jednak dopiero początek, bo cała zabawa zaczyna się na ostatnim odcinku trasy, gdy trzeba zejść w dół po niemal pionowej ścianie skalnej, a do asekuracji służy trzymana w rękach, mocno wysłużona już lina.

To ta łatwiejsza część trasy do sekretnej Laguny; Krabi

To ta łatwiejsza część trasy do sekretnej Laguny

Dla nas nie było to nic trudnego, ale z podziwem parzyliśmy na innych którzy pokonują swój strach i schodzą w dół razem z nami, choć nigdy wcześniej nie mieli doczynienia ze wspinaczką skałkową. To dzięki tym trudnością, sekretna laguna pozostaje dostępna tylko dla nielicznych. Nie ma tam grup piszczących chińczyków ani grubych amerykanów. Na dnie laguny czeka na odważnych cisza i spokój.

Sekretna laguna; Phra Nang, Krabi

Laguna otoczona jest ze wszystkich stron stromymi ścianami skalnymi, więc naprawdę robi wrażenie. Woda może nie wygląda zachęcająco żeby się w niej wykąpać, ale przepłynięcie tego jeziorka wpław jest dużo łatwiejsze niż obejście go dookoła. My zrobiliśmy to i to 🙂 A po drugiej stronie znajduje się mała jaskinia, a w jej głębi ukryty namiot. Lagunowego mieszkańca jednak widać nigdzie nie było 🙂 Po wydostaniu się z laguny, udaliśmy się na punkt widokowy, z którego można zobaczyć obie plaże  Railey Beach East oraz West. Po czym zeszliśmy na dół zobaczyć je z bliska 🙂

plaża Railey Beach East & West

Sami nie mogliśmy uwierzyć, że dzień wcześniej zastanawialiśmy się czy zostać tutaj jeszcze jeden dzień, a następnego dnia byliśmy cały czas pod wrażeniem tego co zobaczyliśmy. Naszej radości nie zepsuł nawet fakt, że w drodze powrotnej do naszej małej miejscowości w której spaliśmy, nie mogliśmy złapać stopa i te 10km musieliśmy przejść niemal w całości na pieszo 🙂 Krabi okazało się najładniejszym miejscem jakie odwiedziliśmy w południowej Tajlandii. I choć takich miejsc na zachodnim wybrzeżu tego kraju jest całe mnóstwo, to z powodu masowej turystyki, która w tym rejonie osiąga poziom najwyższy, zrezygnowaliśmy z tych najbardziej obleganych, jak Pukhet czy Koh Samui. Niestety w tym kraju już nigdzie nie uświadczy się ciszy i spokoju pięknych plaż, które widnieją na zdjęciach pocztówkowych. Jedyne co można zrobić, to wybrać mniejsze zło, czyli miejscowości mniej zatłoczone 😉 Ponoć z tego właśnie względu coraz więcej osób wybiera północ Tajlandii. Ale tam zawitamy dopiero za kilka tygodni. Teraz czas na Kambodżę 🙂

4 odpowiedzi do artykułu “Krabi

  1. Nuleczka31

    ´´ Niestety w tym kraju już nigdzie nie uświadczy się ciszy i spokoju pięknych plaż, które widnieją na zdjęciach pocztówkowych. Jedyne co można zrobić, to wybrać mniejsze zło, czyli miejscowości mniej zatłoczone`´´
    Czyli np jakie miejsca polecacie? Zalezy mi na pieknych plazach, pieknej pogodzie w listopadzie i spokoju 🙂

    1. Admin Autor

      Niestety sami nie wiemy 🙁 My byliśmy w Tajlandii na południu tylko w kilku miejscach i wszędzie było bardzo dużo ludzi. NAjmniej tłoczno było chyba na Ko Muk – ale tam niestety nie było tych pięknych krajobrazów z wyspami. Wydaje nam się, że piękne plaże i spokój w Tajlandii, zwłaszcza w sezonie, niestety nie idą w parze 🙂 Sami jesteśmy ciekawi gdzie znaleźć te wymarzone miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *