Podróżne Opowieści

Taoizm czyli o religii na Tajwanie.

Tajwan jest krajem w którym panuje wolność wyznaniowa, dzięki czemu różnorodność religijna na tej malej wyspie jest dość znaczna. Jednak największą popularnością cieszy się buddyzm i taoizm. Na Tajwanie bardzo łatwo dostrzec również synkretyzm religijny, czyli mieszanie się różnych religii w jedna całość, co bardzo fajnie widać na przykładzie chrześcijaństwa. Ale o tym napisaliśmy osobny post (tutaj). 

Z czysto poznawczego powodu dużo bardziej interesującą dla nas religią jest Taoizm i związany z nim kult duchów, bóstw i demonów, dlatego to o tej niej będzie ten post.

Taoizm w swej czystej postaci polega na szukaniu harmonii i na równowagi między złem a dobrem, między jing i jang. U podstaw taoizmu na Tajwanie stoją wierzenia animistyczne, wiara w duchy, w bohaterów z przeszłości oraz w demony i złe moce.

Na co dzień składa im się ofiary, by wybłagać sobie ich przychylność i prosić o wstawienie w ważnych sprawach lub zadośćuczynić za swoje błędy.

Taoistyczne świątynie są dość oryginalne – kolorowe, bogato zdobione, zawsze z dużą ilością kwiatów, rzeźb, figur i obrazów. Świątynie są miejscem gdzie Tajwańczycy mogą kontaktować się z bogami, duchami i demonami.

Odwiedzając świątynie zapala się kadzidełka i modli się przy rożnych ołtarzach. Każda świątynia ma na swoim terenie mały sklepik z kadzidełkami, papierowymi pieniędzmi, które spala się w specjalnych piecach. Często można kupić nawet gotowe już zestawy ofiarne w skład których wchodzą kwiaty, jedzenie i picie, po czym takie zestawy zostawia się na specjalnych stołach w świątyni jako ofiara dla istot pozaziemskich.

Świątynie nie mają z góry ustalonych godzin obrzędów czy czegoś na kształt mszy świętej. Do świątyni można przyjść w dowolnym momencie by się pomodlić się, zapalić kadzidełka, złożyć dary bogom. Jednak największy ruch zawsze jest w niedzielę i to wtedy można zobaczyć różne ciekawe ceremonie i obrzędów. Niedziela jest też dniem w którym w całym kraju odbywają się pielgrzymki – ludzie grupowo odwiedzają świątynie w innych miejscowościach organizując przy tym pochód przez miasto w którym maszerują demony, bóstwa i duchy od świątyni do świątyni.

W Taozmie oprócz kultu bóstw, czyli istot które w przeszłości zasłynęły czyniąc coś wyjątkowego co pomogło wielu ludziom, wierzy się także w demony – złe duchy ludzi, którzy za życia robili złe rzeczy lub zmarli złą śmiercią oraz duchy – dobre duchy przodków czy wybitnych ludzi, którzy opiekują się swoimi znajomymi i rodzinami na ziemi.

Świątynie posiadają swoich patronów czyli bóstwa dominujące i co roku hucznie obchodzi się ich urodziny. Najważniejszym bóstwem na Tajwanie jest Mazu – bogini która utożsamiana jest z morzem, rybakami a zasłynęła tym, że za życia (jeszcze jako młoda kobieta) dzięki swoim modlitwą na plaży w czasie sztormu,uratowała sporo rybaków. Mazu jest najważniejszym bóstwem Tajwanu i jej kult jest bardzo ważny. W każdym mieście i miasteczku znajduje się świątynia w całości poświęcona Mazu a festiwale i specjalne święta celebrowane dla Mazu gromadzą setki tysięcy osób.

Poza Mazu, czci się również inne bóstwa które zasłynęły w historii swoim męstwem, mądrością, lojalnością. I tak można odnaleźć tutaj mnóstwo bohaterskich żołnierzy, generałów którzy zasłużyli się w przeszłości dla Chin.Ważnymi postaciami są również władcy, królowie oraz wszyscy ci którzy zapisali się na kartach historii. Bóstw jest na prawdę całe mnóstwo.

Ludzie wierzą ,że bóstwa mogą przemawiać za pośrednictwem zwykłych ludzi, dlatego często można spotkać w trakcie obrzędów religijnych osoby ubrane w specjalne szaty, które tego dnia są medium między bóstwami a ludźmi.

Osoby te są przewodnikami obrzędowymi. W trakcie obrzędów wchodzą w trans, który ma lepiej połączyć ich z danym bóstwem. Wygląda to dość widowiskowo, bo oprócz majaczenia rożnych dziwnych rzeczy, praktykują okaleczanie się – mają obnażone plecy, w które udeżają się do krwi specjalnymi przyżądami. Ponoć będąc w transie nie nie czuja bólu.

Innym ciekawym elementem niektórych procesji są skąpo (albo wręcz wyzywająco) ubrane kobiety, które tańczą przed świątyniami. Raz widzieliśmy nawet specjalne jeepy z zamontowanymi rurami i tancerkami gogo (?!). Ma to na celu oczywiście przyciągnięcie większej liczby osób do udziału  w procesji, bo im więcej ludzi tym lepiej.

 

Do tego wszystkiego dochodzą rożne obrzędy, festiwale, święta związane z porami roku i fazami księżyca które są dedykowane przodkom i duchom. Wierzy się również w duchy przyrody, czyli duchy mieszkające w starych drzewach, górach, czy w rzekach.

Powszechnym zjawiskiem jest również strzelanie petard – ma to na celu odpędzenie złych duchów i sprowadzenie szczęścia. A także rozpalanie na ulicy ognisk w specjalnych koszach i składanie darów na rozłożonych w tym celu stołach.

Pamiętam nasze małe zaskoczenie, gdy pierwszy raz spotkaliśmy się z płonącymi na ulicach przed sklepami koszami na śmieci. Okazało się jednak, że to nie śmieci się palą, a ofiary – symboliczne pieniądze (specjalne żółte i czerwone karteczki) jako wotum, które ma udobruchać duchy, zjednać sobie przychylność bogów i wyprosić u nich szczęście, zdrowie i bogactwo. Do tego wystawia się stoliki z ofiarami w postaci jedzenia i picia. Odbywa się to w określonych dniach: przed miejscem pracy w 2 i 16 dzień miesiąca księżycowego, natomiast przed domem w 1 i 15 dzień miesiąca księżycowego. W przypadku pracy prosi się o pomyślność, dobrobyt w biznesie. W przypadku rodziny o szczęście w domu, zdrowie dla całej rodziny. Po zakończeniu tego rytuału, złożone w ofierze jedzenie i picie można bez problemu zjeść.

Taoizm jest w naszym odczuciu bardzo ciekawy, i interesujący jako przedmiot obserwacji – kolorowe świątynie i te dość widowiskowe obyczaje, czynią go jedną z najciekawszych religii jakie dotychczas spotkaliśmy w naszej podroży. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *