Podróżne Opowieści

Szkoła na Tajwanie.

Jak wygląda szkoła publiczna na Tajwanie.

Z wykształcenia jestem nauczycielem (Łukasz) i zanim wyruszyliśmy w podróż, kilka lat pracowałem w szkole. Co nieco więc na ten temat wiem. A po roku mieszkania na Tajwanie, miałem okazję też przyjrzeć się funkcjonowaniu ichniejszych szkół. Ten wpis zawiera kilka ciekawostek, czyli rzeczy którymi szkoły tutaj różnią się od szkół w Polsce. A trochę tego jest 🙂

I wszystko jasne 🙂

Na Tajwanie przed rozpoczęciem lekcji, dzieci sprzątają szkołę. I to całą – klasy, korytarze, boiska, tereny przyszkolne, itp. Szkoła nie zatrudnia pani sprzątających. Sprzątanie to obowiązek uczniów!

Uczniowie na Tajwanie mają mnóstwo obowiązków.

Uczniowie sprzątają codziennie – zamiatanie, ścieranie kurzu, mycie podłóg i okien, korytarzy to tylko niektóre z obowiązków.

Codziennie sprzątanie – mycie schodów, podłóg, okien, zagrabianie liści itp

Nam wydaje się to genialnym pomysłem, choć sami uczniowie nie są oczywiście z tego zbyt zadowoleni 😉 głównie dlatego, że muszą z tego powodu wcześniej wstawać – sprzątanie szkoły odbywa się przed lekcjami (7.30-8.00)  oraz w czasie przerwy na lunch.

Godzina 8.00 do 8.40 to codzienny czas dla wychowawcy. Nie ma w tym czasie lekcji i to wychowawca decyduje co robić. W młodszych klasach poświecą się ten czas na czytanie książek, wykonywanie prac artystycznych itp. Często cale klasy z wychowawca wychodzą na boisko, żeby trochę się poruszać przed lekcjami – spacer, gry, zabawy itp. W starszych klasach ten czas przeznacza się często na samo doskonalenie – przygotowanie się do lekcji i testów, których tutaj jest całe mnóstwo. Często zdarza się też, że w tym czasie uczniowie piszą rożne sprawdziany. Czasami w tym czasie organizowane są również zebrania szkolne: uczniowie + nauczyciele + dyrektor, lub tylko dla nauczycieli (gdy nauczyciele maja takie zebranie do klas zaprasza się rodziców lub instytucje zewnętrzne, które przez 30 minut sprawują opiekę nad uczniami).

Zeszyt do nauki języka chińskiego

Nauka chińskiego to ciężka praca.

Wszystkie dzieci zaczynają i kończą szkołę mniej więcej w tym samym czasie. Lekcje zaczynają się ok godz 8.30-8.40 a kończą ok. 16.00 w przypadku szkoły podstawowej (klasy 4-6) i ok. 17.00 w gimnazjum i liceum.

Długość lekcji zależy od poziomu, bardzo często wygląda to tak:

Szkoła podstawowa – 40 min
Gimnazjum – 45 min
Liceum – 50 min

A lekcje rozłożone są na dwa bloki: poranny i popołudniowy, które przedzielone są półtorej godzinną przerwą na lunch (obiad) i drzemkę 🙂
W bloku porannym są 4 lekcje, w popołudniowym 3 lekcje dla podstawówek i 4 dla pozostałych. A jeden dzień w tygodniu, lekcje dla podstawówek kończy się po bloku porannym, czyli już o 12.30.

Lunch jedzą w szkole wszyscy. Koszt to około 4zł/posiłek i rodzice mają obowiązek go wykupić, bo każde dziecko ma w szkole zjeść ciepły posiłek.

Obiadek w klasie

Kilka razy mieliśmy przyjemność jeść wspólnie z uczniami 🙂

Tak to wygląda w praktyce

Uczniowie są bardzo samodzielni – nikt za nich nie sprząta, nie przynosi jedzenia, nie zmywa naczyń. Wszystko robią sami.

Już od najmłodszych klas kreuje się w dzieciach samodzielność.

Bardzo fajnym rozwiązaniem jest jedzenie w klasach. Podczas przerwy obiadowej wybrani uczniowie przyprowadzają z kuchni pod klasę wózek z jedzeniem w dużych garach – najczęściej ryż, warzywa, mięso i zupa.

W trakcie lunchu uczniowie są samodzielni – sami sobie nakładają porcję, po czym jedzą w klasie na ławkach szkolnych.

 

 

 

 

 

 

Po obiedzie wszyscy zmywają po sobie naczynia, odnoszą garnki z jedzeniem, sprzątają całą klasę i okolicę – korytarz, parapety itp. Punktem obowiązkowym jest też mycie zębów po posiłku. W tym czasie z głośników puszczane są informacje jak robić to poprawnie, dlaczego ważne jest mycie zębów itp.

Przed każdą klasą są zlewy z wodą, uczniowie myją tu zęby, naczynia itp.

12.30 – czas na mycie zębów

Generalnie w trakcie przerw często z głośników lecą różne bardziej i mniej przydatne informacje. I gdy już w klasie jest czysto i schludnie, a brzuszki uczniów są pełne, to można odpocząć. Na Tajwanie bardzo popularna jest drzemka w ciągu dnia.

Dobranoc 🙂

Jeżeli ktoś nie ma ochoty spać to musi być cicho i nie wolno mu przeszkadzać pozostałym.

Takie nasze przedszkolne leżakowanie – tylko tutaj występuje na wszystkich etapach edukacji, z liceum włącznie. Uczniowie śpią w pozycji siedzącej oparci o ławki. Nie wygląda to zbyt wygodnie, ale widać do wszystkiego można się przyzwyczaić 😉

W czasie przeznaczonym na drzemkę obowiązuje jedna zasada – ma być cicho. Jeżeli ktoś nie ma ochoty spać, to w spokoju odrabia lekcje, uczy się itp. Zabronione jest opuszczanie klas, chyba, że za pozwoleniem nauczyciela. Wszyscy odpoczywają, bo jeszcze dużo pracy przed nimi. Ten nawyk leżakowania przekłada się później na całe dorosłe życie – normą jest tutaj widok drzemiących na siedząco ludzi w sklepach, w knajpkach z jedzeniem, w bibliotece, księgarni, kawiarni, parku itp. Wszędzie tam gdzie dostępne jest krzesło i stolik 😉

Jak to się mówi : „Czym skorupka za młodu nasiąknie…”

Za drobne przewinienia, takie jak spóźnianie się do szkoły, przeszkadzanie w lekcjach, złe zachowanie itp. uczniowie dostają za karę do sprzątania dodatkowe sektory obszaru szkolnego.

We wszystkich szkołach obowiązują mundurki. A każdy uczeń ma swój numer identyfikacyjny, który przyszyty jest w widocznym miejscu.

Strój na wych. fizyczne. Każda szkoła ustala swoje własne kolory – wzory są podobne.

Mundurki szkolne to cały komplet ciuchów – zestaw oficjalny, zestaw na wychowanie fizyczne i zestaw na codzienne lekcje. Czasami występują aż 4 rożne zestawy.

Co ciekawe, w dni kiedy jest wychowanie fizyczne, uczniowie przychodzą od razu ubrani w zestaw do ćwiczeń i chodzą w nim przez cały dzień ?! Nie ma tu w zwyczaju przebierania się na lekcje wf.

W wielu szkołach (a przynajmniej w każdej której byliśmy) dostępne są w klasie elektroniczne tablice, a czasami nawet tablety i telewizory. Uczniowie korzystają z tego cały czas. Wiele szkol coraz bardziej się unowocześnia, wprowadzając rożne nowinki technologiczne, które maja pomóc w nauce.

Lekcja przyrody i omawianie zagadnień przy użyciu wyświetlacza

a to sprawdzanie czy uczniowie zrozumieli zagadnienie.

Nauczyciel ma podgląd do wszystkich odpowiedzi i może je komentować na bieżąco.

W jednej ze szkol których odwiedziliśmy, każde dziecko ma zapewniony przez szkołę tablet, który połączony jest z systemem szkolnym, a nauczyciel ma na bieżąco podgląd co uczniowie w nim piszą. Przykładowo nauczyciel zadaje pytanie, uczniowie odpowiadają za pomocą tabletu i nauczyciel na bieżąco widzi kto co napisał i sprawdza czy wszystkie dzieci zrozumiały o co chodzi w omawianym temacie.

Tabela wyników 🙂 pierwsze pytanie chyba było trudne.

Która odpowiedź waszym zdaniem jest poprawna ?? 🙂

W ten sposób przeprowadza się też testy i sprawdziany. Wszystko przyjemnie i szybko. A uczniowie na bieżąca widza swój postęp, bezpośrednio po udzieleniu odpowiedzi wyświetla się też informacja, czy jest to dobra odpowiedz czy nie –  sposób przekazu jest sztuką sama w sobie:)

niestety zła odpowiedź

tym razem się udało 🙂

W takich warunkach można się uczyć – nawet Kevin pomaga

zła odpowiedź… aż chce się płakać 🙂

W większości przypadków szkoły na Tajwanie są bardzo duże. Liczą kilkaset dzieci/nastolatków, a w większych miastach ta liczba pewnie spokojnie przekracza tysiąc. Szkoły budowane są na innym planie niż u nas. Szkoła jest „otwarta” – nie jest zamkniętym budynkiem z klasami wewnątrz do której są dwa wejścia jak to często w Polsce bywa.

Widok na szkołę z zewnątrz – kilka pięter i szkoła całkowicie „otwarta”.

Każda klasa ma bezpośrednie wyjście na dwór korytarze są otwarte na tereny szkolne – każda klasa ma wyjście na świeże powietrze, tzn na korytarz, który jest niezabudowany (ma tylko dach).

Umywalki przed klasami

Ma to związek z dużo cieplejszym klimatem, choć normą jest to, że w zimie dzieciaki siedzą na lekcjach w kurtkach puchowych, bo ogrzewania brak. A znów latem jest niemiłosiernie gorąco. Tylko co niektóre szkoły mogą sobie pozwolić na klimatyzację.

Szkoła jest ogrodzona ze wszystkich stron murem, a przy głównym wejściu znajduje się budka strażnicza – osoba postronna nie ma szans wejść na teren szkoły, podobnie jak uczniowie nie mogą wychodzić bez zezwolenia. Rodzice odbierający swoje dzieci, również nie mają prawa wstępu, więc wszyscy czekają przed głównym wejściem. Jedna pora zakończenia lekcji powoduje, ze w tym czasie w bliskim sąsiedztwie szkoły korkują się ulice 🙂

Dzienniczek ucznia

Tego dnia na lekcji muzyki uczniowie ćwiczyli wykonanie … „Ody do radośći”

Rok szkolny trwa od września do czerwca czyli tak jak u nas, z tą różnicą że przez 1 miesiąc wakacji organizowane są „letnie szkoły”. W tym czasie szkoła prowadzi normalne lekcje jak i zajęcia dodatkowe i z tego co się dowiedzieliśmy to uczniowie maja obowiązek w tym uczestniczyć.! Lekcje wyglądają tak samo jak w czasie normalnego roku szkolnego, przyznawane są nawet oceny które przepisuje się na poczet nowego roku. Także z wakacji letnich, zostaje tylko miesiąc. Warto tutaj dodać, że po szkole większość uczniów chodzi do cram schools (dodatkowych szkół prywatnych), które jak najbardziej funkcjonują przez cały okres wakacji. Większość dzieci chodzi na dodatkowe zajęcia np. z języka angielskiego, matematyki, chemii itp. które trwają 2-3 godziny dziennie, przeważnie 2 razy w tygodniu i to zarówno w trakcie roku szkolnego jak i wakacji. O tych szkołach prywatnych (cram school) i o tym jak znaleźliśmy w nich pracę, pisaliśmy tutaj.

Możecie też zobaczyć jak wygląda tajwańska szkoła na naszym filmiku – tutaj

Na koniec dodamy tylko, że nauczyciele pracujący w szkołach publicznych zarabiają dobrze, a nawet bardzo dobrze w porównaniu z Polską, a do tego koszt życia jest tutaj dużo tańszy. Zarobki w szkole prywatnej zaczynają się od 40 000 NTD (ok. 5200 zł), a z 10 letnim doświadczeniem dostaje się już ok. 50 000 NTD (ok. 6500 zl). Dużą różnicą jest nie tylko pensja, ale też pozycja społeczna. Nauczycieli bardzo się tutaj szanuje i docenia. Może kiedyś będzie tak i w Polsce 😉

3 odpowiedzi do artykułu “Szkoła na Tajwanie.

  1. Artur

    Bardzo podoba mi się zakaz wchodzenia z dzieckiem do szkoły. Przez jeden semestr u mojej córki też tego zakazano że względu na bezpieczeństwo dzieci. Niestety szybko rodzice wrócili do starych nawyków i prowadzą swoje dzieci pod same szafki a wręcz wiążą sznurówki w butach przez co inne samodzielne dzieci „cofają się w rozwoju” i zaczynają prosić rodziców by także z nimi wchodzili do szkoły. Podsumowując podoba mi się Tajwan ;] pozdrowienia

    1. Admin Autor

      Nie tylko tobie podoba się Tajwan i nie tylko ze względu na szkoły 🙂 Szczerze polecamy, choć trochę daleko…

  2. Ewa

    Super. Tajwańczycy to bardzo przyjaźni i uśmiechnięci ludzie, a pomysł ze sprzątaniem szkoły genialny, uczy obowiązków i szacunku do pracy. Ogólnie organizacji moglibyśmy się od nich uczyć. Pozdrawiam serdecznie prosto z Taipei.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *